Darmowa dostawa od 150zł

Chłopcy mówią później – fakty i mity na temat rozwoju mowy dziecka

Słyszeliście kiedyś, że chłopcy mówią później, więc nie warto iść jeszcze do logopedy? A jak to dziewczynka? Daj jej czas, rozgada się, ona jest bardziej ruchowa. Nic bardziej mylnego…

Zawsze gdy masz wątpliwość odnośnie rozwoju swojego dziecka, udaj się do specjalisty. Nie czekaj, aż problem sam magicznie zniknie. Nawet  jeżeli dziecko faktycznie zacznie mówić, mając np. 3 latka, to wyobraź sobie, ile frustracji musiało to je kosztować, by wcześniej nie móc wyrazić swoich myśli i zadać ważnych pytań.

Sprawdź, co zrobić by wspierać rozwój mowy, co robić, by nie przeszkadzać oraz przeczytaj o popularnych mitach w tym temacie.

M jak MODELOWANIE

czyli po prostu dawanie przykładu, bycie dla dziecka wzorcem.

Co pomaga w rozwoju mowy:

  • Mówienie do dziecka jak najczęściej i jak najwięcej
  • Mówienie tak, by dziecko widziało naszą twarz
  • Mówienie tych samych słów przy konkretnych sytuacjach, np. podczas zmiany pieluszki, która oczywiście występuje baaardzo często, warto mieć jakieś zwroty, których zawsze użyjemy (nap, rzep, ciach, do góry, noga, pupa itp. )
  • Piosenki i wierszyki z pokazywaniem

Co przeszkadza:

  • czasami wpadamy w pułapkę myślową, że dziecko jest za małe, żeby coś zrozumieć i przestajemy gadać, czy mówimy rzadziej. To naturalne, bo przecież dziecko na początku nic nie odpowiada, więc może być nam głupio tak gadać bez odzewu, ale warto!

MIT

Dziecko nie mówi, to znaczy że rodzice za mało mówią.

To tak nie działa. Powyższe wskazówki pomagają w rozwoju mowy, ale opóźnienia to nie wina rodziców. Przyczyn może być bardzo wiele, bo rozwój mowy jest skomplikowany.

Ja uprościłam go do 4 czynników, ale ich jest… ho, ho, ho, nieważne ile. Z perspektywy mamy te wydają mi się najistotniejsze.

Przykład: niedoleczone infekcje zatok, które ciężko jest zauważyć rodzicom, mogą powodować kłopoty z oddychaniem przez nos i zaburzenia rozwoju mowy.

MIT

Dziecko jeszcze nie mówi, ale magicznie się rozgada.

Coś takiego zdarza się czasami, a może i często, ale to nie magia. Najczęściej wygląda to tak:

– dziecko rozwija zdolności potrzebne do mowy, ale ma jakąś barierę

(gadanie to tylko efekt rozwoju, a najważniejsza jest tak naprawdę praca mózgu)

– dziecko samo lub z pomocą rodziców, czy specjalisty pokonuje tę barierę

– ponieważ miało tylko jakiś 1 problem np. z aparatem mowy z dziecka, które mówiło po swojemu, mówi bardzo szybko prostymi zdaniami

O jak OCHOTA

ochota lub inaczej – potrzeba komunikacji

Pomaga:

  • słuchanie komunikatów niewerbalnych dziecka, czyli dziecko płacze – przytulam, sprawdzam, reaguje. Dziecko pokazuje palcem – idę tam, gdzie chce. Dziecko wyciąga ręce – biorę na ręce, itd.
  • stosowanie pauz zamiast pytań, np. „Kot robi… (pauza) miau”
  • rotacja zabawek i stawianie zabawek poza zasięgiem – to taki nieoczywisty myk, który sprawia, że dziecko czuje potrzebę zakomunikowania rodzicowi: chcę tę zabawkę, która jest tam wysoko schowana, bo widzę, że kawałek jej wystaje. Najpierw będzie robić to palcem, a potem powie „tu”, „tam”, czy „daj”.

Przeszkadza:

  • zgadywanki, gdy dziecko już potrafi coś powiedzieć. Czyli zgadujemy potrzeby u maluchów, ale gdy dziecko umie powiedzieć „kaka” na kaszkę, a zamiast tego pokazuje na kaszkę palcem, to warto poczekać na słowo.
  • stosowanie pytań typu „Jak robi kot?” jest świetne, gdy dziecko potrafi mówić „miau”, ale w przeciwnym razie może blokować mowę. To coś jak odpytywanie przy tablicy, gdy nie znamy odpowiedzi, albo nawet znamy, a nie jesteśmy pewni – po prostu stresujemy się i yyyy… blokada
  • chwalenie się dzieckiem. Wiem, że każdy z nas to uwielbia, ale czasami po prostu przesadzamy. Mówienie „Pokaż, jak mówisz i robisz papa” podczas samego środka rodzinnej imprezy może blokować i dezorientować dziecko. Zamiast tego na pożegnanie możemy wszyscy zrobić „papa”, a dziecko po prostu dołącza, gdy ma ochotę. W ten sposób dziecko wie, że „papa” to nie tylko gest i słowo, ale również pożegnanie. A takie wymuszanie „papa” jest po prostu nienaturalne. Poza tym umiejętności, które dziecko wykazuje naturalnie przy rodzicach to jedno, a w grupie 10 osób może się blokować i tutaj znowu niepotrzebny stres – negatywne emocje opóźniają rozwój mowy.

Rozwój mowy jest bardzo złożony i to nie jest tak, że opóźnienia w rozwoju mowy są winą rodziców. Przyczyn może być 10000. Tutaj tylko kilka wskazówek, na które akurat my rodzice mamy wpływ.

W jak WYĆWICZONY SŁUCH

to często coś o czym zapominamy, a przecież dziecko musi najpierw dobrze usłyszeć naszą mowę, żeby móc ją powtórzyć + musi słyszeć dźwięki wydobywające się z jego własnej buzi, żeby móc je korygować.

Pomaga:

  • mówienie do dziecka w zróżnicowany sposób: głośniej, ciszej, wyżej, niżej, zabawnie zmieniając ton itp.
  • śpiewanie
  • pierwsze instrumenty, grzechotki, rytmiczne zabawy
  • słuchanie muzyki w sposób uważny (niżej wyjaśniam)
  • zabawy z dźwiękiem z różnych stron, czyli domowy system sorround. Maluch leży/siedzi a my zaskakujemy go jakimś dźwiękiem z przodu, z tyłu, z boku, z góry i patrzymy, czy się obróci za dźwiękiem. Dźwiękiem może być po prostu nasz głos, może być jakiś mały instrument, czy szeleszcząca zabawka
  • z większym dzieckiem można wykonać zabawę jak powyżej z głośnikiem bluetooth i ukryć go w różnych miejscach w pokoju, pod jakimś kocem np. i szukamy wspólnie źródła dźwięku
  • dźwiękowe memory z większymi dziećmi

Przeszkadza:

  • każdy zagłuszający szum. Co to znaczy? Głośno chodząca pralka, lodówka, wentylator, telewizor i muzyka w tle – to wszystko zlewa się w szum dla dziecka. Szum zagłusza inne dźwięki, które pomagają rozwijać słuch. A co rozwija? Kapanie wody, tupanie, szelest, świst – wszystkie naturalne dźwięki, które wystepują w domu i na dworze.

❤ Dzięki WOŚP każde dziecko w Polsce ma przeprowadzane badanie słuchu po urodzeniu. Wczesne wykrycie problemów ze słuchem sprawia, że dzieci mogą prawidłowo się rozwijać.

A jak APARAT MOWY

bardzo często opóźnienia w rozwoju mowy są związane z tym punktem, ponieważ do mówienia, szczególnie wyraźnego mówienia jest potrzebne sprawne narzędzie.

Ważne są między innymi:

➡️wędziedełko,

➡️podniebienie miękkie,

➡️ruchy warg,

➡️ruchy języka,

➡️mięśnie ust,

➡️pozycja spoczynkowa języka,

➡️sposób oddychania

➡️sposób połykania pokarmów.

Pomaga:

  • karmienie piersią – pierś jest miękka i dopasowuje się do jamy ustnej dziecka, nie odkształca jej + dziecko musi pracować mocno językiem, żeby wydobyć mleko oraz mocno ssać, czyli pracują mięśnie (zaznaczam, że karmienie pomaga, a nie jest koniecznością, czasami karmienie piersią nie jest możliwe i tyle)
  • wprowadzanie pokarmów stałych w kawałkach ćwiczy mięśnie wokół ust i języka
  • picie wody z otwartego kubka

Przeszkadza:

  • zbyt długie stosowanie smoczka i butelki
  • źle dobrany smoczek i smoczek butelki do kształtu jamy ustnej
  • kubki niekapki
  • przedłużanie etapu podawania papek
  • zabranianie dziecku memlania dłoni i bezpiecznych zabawek

❤ Z karmieniem piersią jest zawsze dużo kontrowersji, ale warto po prostu mieć na uwadze, że jeżeli dziecko nie ssało piersi, to może mówić trochę później. Ssanie piersi to codzienne regularne ćwiczenie mięśni, a butelka niestety takiej intensywnej pracy nie wymaga.

Jak widzisz rozwój mowy dziecka jest bardzo złożony, a my, rodzice, jesteśmy w stanie bardzo mocno na niego wpłynąć. Obojętnie, ile lat, czy miesięcy ma Twój maluch – nic straconego. Najprostsze zabawy logopedyczne możesz zacząć już dziś i tym samym pomóc swojemu dziecku w rozwijaniu umiejętności językowych.